czwartek, 12 lutego 2009

LEŃ... LENISTWO.... LENIWIEC....

Wszystko zaczęło się od lekcji o leniwcach. Staszek dostał rozsypankę z podręcznika Nowej Ery (napisana drukowanymi literami, więc nie wiadomo było, które słowo stanowi początek zdania):
  1. NA NAJPOWOLNIEJSZYMI LENIWCE ŚWIECIE. SĄ SSAKAMI
  2. PRZESYPIAJĄ 22 DOBY PRAWIE W GODZINY. CIĄGU
  3. SIĘ CZŁOWIEK. NIŻ RAZY PORUSZAJĄ 26 IDĄCY WOLNIEJ
  4. ZWISAJĄ GAŁĘZI PAZURAMI. Z MOCNYMI DRZEW ZACZEPIONE
  5. POZYCJI W JEDZĄ. ŚPIĄ TEJ I
Następnym zadaniem było przeczytanie artykułu o leniwcach w "Dominiku" i wypisanie pięciu nowych ciekawostek. Oto co Staś wybrał: Nie mają ogona. Wrogiem leniwców jest harpia wielka. Mogą obrócić głowę w prawo lub w lewo o 180 stopni. Są pod ochroną. Ich sierść je maskuje. Po przyrodniczej lekcji aż się prosiło by omówić wiersz Jana Brzechwy "Leń". Staszek dostał zestaw pytań:
  1. Kto jest autorem utworu? Czy znasz inne utwory tego autora? Wymień co najmniej trzy.
  2. Kto jest głównym bohaterem?
  3. Określ miejsce akcji utworu.
  4. Kolorem czerwonym podkreśl czasowniki, a zielonym rzeczowniki.
  5. Oceń zachowanie lenia.
  6. Czy chciałbyś być leniem? Dlaczego? [S: Nie, bo lenistwo to jeden z grzechów głównych. :-) ]
  7. Narysuj zwierzęta, które ma pod opieką leń.
  8. Wymień trzy obowiązki, których leń nie wykonał.
  9. Jakie ty masz codzienne obowiązki? Wymień trzy.
  10. Czy należy wykonywać swoje obowiązki? Dlaczego?
Dowiedziałam się, że pierwotnym słowem był leń, potem lenistwo, aż w końcu leniwiec. My temat "ugryźliśmy" od końca. :-)

Brak komentarzy: