Taki mały paradoks. Przy piątce Maluchów mam dużo wolnego czasu na hobby: na fotografię, czytanie, a także pisanie książek dla dzieci. :-) Oto co ostatnio powstało:
"Mama, tata i nas czworo" to wyśmienita książka zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. Wprowadza nas we wspaniałą atmosferę życia rodziny kierującej się katolickimi wartościami, atmosferę pełną miłości, wzajemnego zrozumienia, modlitwy i wiary. Rodzice wykorzystując poszczególne święta i okresy liturgiczne w prosty sposób przekazują dzieciom wiarę. Autorka dzieli się z nami nie wiedzą psychologiczną i utartymi stereotypami myślenia, lecz swoim doświadczeniem i wielką ilością wypraktykowanych pomysłów.
Jest to bardzo wartościowa, ilustrowana pozycja dla dzieci ze względu na przedstawienie pozytywnych emocji, piękna polskiej przyrody, relacji rodzinnych i więzi przyjacielskich, jak również ucząca rozwiązywania konfliktowych sytuacji w duchu przebaczenia i zgody.
"Mama, tata i nas czworo" to wyśmienita książka zarówno dla dzieci, jak i dla rodziców. Wprowadza nas we wspaniałą atmosferę życia rodziny kierującej się katolickimi wartościami, atmosferę pełną miłości, wzajemnego zrozumienia, modlitwy i wiary. Rodzice wykorzystując poszczególne święta i okresy liturgiczne w prosty sposób przekazują dzieciom wiarę. Autorka dzieli się z nami nie wiedzą psychologiczną i utartymi stereotypami myślenia, lecz swoim doświadczeniem i wielką ilością wypraktykowanych pomysłów. Jest to bardzo wartościowa, ilustrowana pozycja dla dzieci ze względu na przedstawienie pozytywnych emocji, piękna polskiej przyrody, relacji rodzinnych i więzi przyjacielskich, jak również ucząca rozwiązywania konfliktowych sytuacji w duchu przebaczenia i zgody.
Ks. Andrzej Gosek-misjonarz
Książkę można nabyć w Wydawnictwie:
Gorąco zachęcam. Edukacja Domowa znalazła w niej swoje miejsce. :-)
ps. Dodam jeszcze, że światło dzienne ujrzał nowy miesięcznik dla rodzin "W naszej rodzinie".
W lutowym numerze będzie obszerny wywiad z nami o edukacji domowej. :-)
3 komentarze:
Asiu!
Jak sie cieszę, moje gratulacje! Jak zwykle jestem pod wrażeniem.
Zajrzałam na Twój blog z nadzieja, że cos jeszcze się w nim dzieje a tu taka niespodzianka.
Myślę coraz intensywniej o edukacji domowej, mam tyle pytań, wątpliwości. Ie z waszych dzieci uczycie w domu i czy dajesz radę? Ech, poprostu kupie tę książkę, mam nadzieję, że z dedykacją;)
To znowu ja:) Książkę mam, z dedykacją, przeczytałam i.... POLECAM! Gratuluję Asiu, czekam na kolejne, inspirujesz, och inspirujesz.
Droga Claris!
Bardzo Ci dziękuję za miłe słowo. :-)
Prześlij komentarz