środa, 3 grudnia 2008

KONKURS ENERGETYCZNY jeszcze raz

Dziś byliśmy na ogłoszeniu wyników "konkursu energetycznego", o którym pisałam w listopadowym poście p.t. "Żyj i baw się bezpiecznie z prądem". Cóż... pozwólcie, że nieco się popuszę... :-)))) Przysłano ponad 500 prac, z których nagrodzono chyba 17, a wyróżniono ponad 40. Prace zaskakiwały formą i wszystkie były niesamowite! Jury musiało mieć nie lada problem.

I co w tym wszystkim było najciekawsze? Staszka najmniej interesowały nagrody. Cieszył się, że coś dostał, ale ewidentnie najważniejszy był fakt, że jury doceniło jego pracę, że zajął I miejsce. Podjechaliśmy potem do szkoły i nie zabrał z samochodu tego co otrzymał... Bardzo chciał pochwalić się osiągnięciem! Nie ingerowałam by nie niszczyć w nim zdrowego podejścia do sprawy. A mówi się, że dzieci biorą udział w konkursach tylko dla nagród... To chyba jest inaczej. Dzieci cieszą się z tego na co my - rodzice i nauczyciele - zwracamy największą uwagę. My ich tego uczymy...

Bardzo bym chciała by nasze dzieci brały udział w konkursach z wielką pasją - jak to jest obecnie - i dla satysfakcji, że ktoś ich docenił, że byli w czymś dobrzy albo bardzo dobrzy. Nie wiem czy nam się to uda...

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Gratuluję pierwszego miejsca. :)

Asia pisze...

Bardzo dziękujemy. :-)

Anonimowy pisze...

Wielkie, wielkie gratulacje dla Stasia!
Asia

Anonimowy pisze...

Piękna ta praca...
Gratulacje