Stasio chciał dowiedzieć się czym są liczebniki. Zatem dziś, po odpowiedniej dawce ćwiczeń z ortografii, sięgnęliśmy po nową część mowy. Powiedzieliśmy, że liczebnik określa ilość np. pięć, szósta, dużo, mało, wiele... i odpowiada na pytanie ile?
Do ćwiczeń posłużył nam wiersz "Lokomotywa" Juliana Tuwima. Tekst wydrukowany, wycięty i wklejony do kroniki... Staszek podkreślił w nim liczebniki. Jeden z nich (na samym końcu tekstu) okazał się nie do wychwycenia. Reszta poszła lekko.
Innym ćwiczeniem było uzupełnienie zdań właściwymi formami:
Do ćwiczeń posłużył nam wiersz "Lokomotywa" Juliana Tuwima. Tekst wydrukowany, wycięty i wklejony do kroniki... Staszek podkreślił w nim liczebniki. Jeden z nich (na samym końcu tekstu) okazał się nie do wychwycenia. Reszta poszła lekko.
Innym ćwiczeniem było uzupełnienie zdań właściwymi formami:
- Kózka ma ................................. (4) nogi i ....................... (2) rogi.
- ....................... (2) dziewczynki poszły na spacer.
- Ela włożyła dziesięć ..................................... (kłos) do bukietu.
- .............................................. (6) chłopców łowiło ryby nad rzeczką.
- Myśliwy zastrzelił .......................... (2) rude lisy.
- ................................... (4) ludzi wsiadło do autobusu.
- Kupiliśmy 100kg ..................................... (ziemniak) na zimę.
- Nasza sąsiadka ma ............................................ (5) dzieci.
- Ośmiu ............................................. (chłopak) grało w piłkę na boisku.
- Byłem ............................................. (1) na mecie!!!!!!!!!!
- W zeszłym roku dostałem od św. Mikołaja ......................................... (3) rycerzy, dwa ................................ (samochód) i latarkę.
- Do kina przyszło ......................... (2) chłopców i .................................... (1) dziewczynka.
- Bob Budowniczy ma ................................... (4) pomocników.
- Na Morzu Bałtyckim jest dwadzieścia siedem ............................................. (wyspa).
- Tatuś przyniósł mamie bukiet z ................................................................................ (25) róż.
1 komentarz:
Witam:)
Chciałabym napisać, że jestem zachwycona blogiem, serce zabiło mi mocniej gdy go znalazłam, mimo, że czytałam dużo o edukacji domowej i dawno o niej myślę.
Gratuluję i zazdroszczę odwagi, ja mam 3 dzieci, czwartego niestety nie donosiłam, ale chcielibyśmy mieć jeszcze kiedyś. Nie mam odwagi zdecydować się na edukację domową, boję się trochę "oskarżeń środowiska" o odbieranie dzieciom szkoły (jakby było tam dziś coś do odebrania), boję się, że mogę być zbyt zmęczona, obarczona (najmłodsza ma zaledwie 2 lata) i przez to nie dość cierpliwa dla dzieci:(
Cieszę się jednak z tego, że trafiłam na tą stronę przypadkiem, może czytając nabiorę odwagi.
Prześlij komentarz