Niemal każdego dnia wsiadamy do samochodu i spędzamy w nim ponad godzinę. Jak spożytkować ten czas?
Czasem słuchamy muzyki, czasem śpiewamy, ale najczęściej...
Powtarzamy to, czego już się nauczyliśmy. Wszystko oczywiście w formie luźnej rozmowy. Czasem liczymy, czasem rozmawiamy o drzewach lub zwierzętach, które mijamy (temat przyrody jest mi bliski, więc nie muszę się przygotowywać). Były też takie dni kiedy Staś czytał mi Rogasia z doliny Roztoki. Mieliśmy dużo czasu na wyjaśnianie trudnych słów.
Ostatnio ćwiczyliśmy pamięć. :-) Staś nauczył się alfabetu. Bawiliśmy się w mówienie po trzy literki: ja: A,B,C on: D,E,F, ja:G,H,I itd., a potem zmiana - Staś zaczynał. Jakoś alfabet nabierał rytmu i samo się mówiło. :-) Staś zna już alfabet i staramy się wykorzystywać tę wiedzę podczas poszukiwań wyrazów w słowniku ortograficznym...
Obecnie jesteśmy na etapie uczenia się wierszyków o jesieni. Staszek ma dwa ulubione: "Jesienny pociąg" i "Jesień" o porządkach w ogródku.
Zabawą, którą bardzo lubi jest gra Na ostatnia literę. Polega ona na tym, że jedna osoba mówi wyraz np. kalafior, a druga musi wykombinować inny wyraz zaczynający się na ostatnią literę wyrazu przeciwnika - w tym wypadku na literę r. Oczywiście gra się kończy, gdy ktoś powie koń, okoń, słoń... Ze Stasiem utrudniamy sobie zabawę ograniczając dziedzinę, np. mówimy tylko zwierzęta, albo tylko rośliny, albo tylko budowle i pojazdy...
I w ten to sposób podróż mija nam niezwykle przyjemnie i owocnie. :-)
Czasem słuchamy muzyki, czasem śpiewamy, ale najczęściej...
Powtarzamy to, czego już się nauczyliśmy. Wszystko oczywiście w formie luźnej rozmowy. Czasem liczymy, czasem rozmawiamy o drzewach lub zwierzętach, które mijamy (temat przyrody jest mi bliski, więc nie muszę się przygotowywać). Były też takie dni kiedy Staś czytał mi Rogasia z doliny Roztoki. Mieliśmy dużo czasu na wyjaśnianie trudnych słów.
Ostatnio ćwiczyliśmy pamięć. :-) Staś nauczył się alfabetu. Bawiliśmy się w mówienie po trzy literki: ja: A,B,C on: D,E,F, ja:G,H,I itd., a potem zmiana - Staś zaczynał. Jakoś alfabet nabierał rytmu i samo się mówiło. :-) Staś zna już alfabet i staramy się wykorzystywać tę wiedzę podczas poszukiwań wyrazów w słowniku ortograficznym...
Obecnie jesteśmy na etapie uczenia się wierszyków o jesieni. Staszek ma dwa ulubione: "Jesienny pociąg" i "Jesień" o porządkach w ogródku.
Zabawą, którą bardzo lubi jest gra Na ostatnia literę. Polega ona na tym, że jedna osoba mówi wyraz np. kalafior, a druga musi wykombinować inny wyraz zaczynający się na ostatnią literę wyrazu przeciwnika - w tym wypadku na literę r. Oczywiście gra się kończy, gdy ktoś powie koń, okoń, słoń... Ze Stasiem utrudniamy sobie zabawę ograniczając dziedzinę, np. mówimy tylko zwierzęta, albo tylko rośliny, albo tylko budowle i pojazdy...
I w ten to sposób podróż mija nam niezwykle przyjemnie i owocnie. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz