czwartek, 16 października 2008

POLSKA

Mówiliśmy o Polsce. Staś ma podstawową wiedzę, zatem trzeba było nieco urozmaicić ten temat. Na naszą lekcję przygotowałam kalkę techniczną. To dopiero była niespodzianka! Stasio za jej pomocą przeniósł do kroniki zarys Polski. Następnie wypisał naszych sąsiadów. Zna wszystkich, choć często jest problem z umiejscowieniem konkretnego państwa. Korzystaliśmy więc z atlasu. Oj, bardzo żałował, że już nie ma Polski od morza do morza. Kiedy on o tym słyszał ??? :-)

Kolejnym krokiem było wyszukanie flag w internecie. Staś oglądał z fascynacją. Najbardziej podobała mu się flaga Hiszpanii, po polskiej oczywiście. :-)

Mówiliśmy o stolicy, że to ośrodek władzy i że obecnie jest nią Warszawa, ale kiedyś było wiele innych miejsc: Giecz, Poznań, Gniezno, Kraków, Płock, Lublin, Łódź, Toruń, a nawet Łowicz. Wszystkie te miasta Staś znalazł na mapie. Tylko Giecz pozostał dalej wsią... Przy okazji można było zastanowić się jaka jest różnica między wsią, a miastem i czy my mieszkamy na wsi czy w mieście. Zauważyliśmy, że w mieście jest dużo domów i im większe miasto tym są one wyższe. Mieszka dużo ludzi. Jeżdżą tramwaje i wszędzie dużo sklepów. Wieś jest mała, są lasy, pola i gospodarstwa. Powietrze jest dużo czystsze i Staś stwierdził, że zdecydowanie łatwiej oddychać. Na wsi możemy spotkać więcej zwierząt: ptaków, motyli i jaszczurek, a także konie i krowy. Na koniec nasz syn zapytał z nadzieją w głosie: czy my też będziemy mieć kiedyś gospodarstwo? Choćby takie malutkie...

Kto regularnie obserwuje nasz blog może zauważyć, że niemal do każdego tematu dołączamy kaligrafię i zajęcia plastyczne. Staram się pokazywać różne techniki rysunku. Ważne jest dobranie barw, estetyka wykonania i czasem wierność kopi jak np. w flagach państw. Nie bardzo się na tym znam, ale co nieco nam wychodzi. :-) Jestem przekonana, że zajęcia plastyczne bardzo wprawiają rękę, co jest niezbędne przy pisaniu.

Brak komentarzy: