Przez kilka dni byliśmy nieobecni na blogu, gdyż nasze lekcje odbywały się w terenie.
Pogoda była przepiękna, więc zabraliśmy się za jesienne porządki w ogrodzie. Była to okazja do kilku zdań o narzędziach ogrodniczych: o szpadlu (i czym się różni od łopaty), o grabiach (mamy trzy rodzaje), o motyce, małych łopatkach do sadzenia... Przygotowaliśmy ziemię pod jagodę kamczacką, posadziliśmy kilka krzaczków i ziemię obłożyliśmy liśćmi, które chłopcy dzielnie grabili i samodzielnie dostarczali taczką. :-) Przy okazji można było wyjaśnić, że ściółkowanie liśćmi ma kilka niedocenianych zalet: chroni glebę przed utratą wilgoci i skorupieniem podczas letnich upałów. Staś powiedział też, że liście stają się częścią ziemi czyli rozkładają się i użyźniają ziemię (tak jak na kompoście).
Zebraliśmy jabłka, które nam bardzo obrodziły w tym roku. Mamy trzy odmiany na jednym drzewie. Jest to wynik okulizacji. Jak Staś nieco podrośnie na pewno nauczę go jak szczepi się drzewa, bo jest tym bardzo zainteresowany.
Przy okazji prac natknęliśmy się na miejsca bytowania norników, i kretów, widzieliśmy dżdżownice i wije często mylnie nazywane stonogami. Staś zbierał też podgrzybki, które są częstymi "bywalcami" naszego ogródka. :-)
Nauczyliśmy się też wierszyka:

Pogoda była przepiękna, więc zabraliśmy się za jesienne porządki w ogrodzie. Była to okazja do kilku zdań o narzędziach ogrodniczych: o szpadlu (i czym się różni od łopaty), o grabiach (mamy trzy rodzaje), o motyce, małych łopatkach do sadzenia... Przygotowaliśmy ziemię pod jagodę kamczacką, posadziliśmy kilka krzaczków i ziemię obłożyliśmy liśćmi, które chłopcy dzielnie grabili i samodzielnie dostarczali taczką. :-) Przy okazji można było wyjaśnić, że ściółkowanie liśćmi ma kilka niedocenianych zalet: chroni glebę przed utratą wilgoci i skorupieniem podczas letnich upałów. Staś powiedział też, że liście stają się częścią ziemi czyli rozkładają się i użyźniają ziemię (tak jak na kompoście).
Zebraliśmy jabłka, które nam bardzo obrodziły w tym roku. Mamy trzy odmiany na jednym drzewie. Jest to wynik okulizacji. Jak Staś nieco podrośnie na pewno nauczę go jak szczepi się drzewa, bo jest tym bardzo zainteresowany.
Przy okazji prac natknęliśmy się na miejsca bytowania norników, i kretów, widzieliśmy dżdżownice i wije często mylnie nazywane stonogami. Staś zbierał też podgrzybki, które są częstymi "bywalcami" naszego ogródka. :-)
Nauczyliśmy się też wierszyka:
Jesień, jesień idzie,
Czas już na porządki:
Pozagrabiać liście
I przekopać grządki.
Idzie jesień, idzie,
Za jesienią zima,
Ale nasz ogródek
Każdy mróz przetrzyma.
Prześpią się rośliny
Pod pierzynką śniegu.
A więc do roboty!
Dzieci, do szeregu!
Muzyka i słowa: Z. Konic
Muzyka i słowa: Z. Konic
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz