Pierwszą rzeczą jaką kupiliśmy to duża, gruba kronika w jedną linię. Jest to nasz główny zeszyt. :-) Staś ładnie pisze i biegle czyta, więc mogliśmy sobie pozwolić na ominięcie typowych zeszycików w trzylinie. W kronice zapisujemy wszystko. Wklejamy rysunki, tworzymy rebusy, piszemy zadania z matematyki... Wspomaganiem są m.in. zeszyty ćwiczeń Nowej Ery (której programem "idziemy"): Chcę wiedzieć więcej, Radzę sobie co raz lepiej, Elementariusz ekologiczny...
Tydzień podzieliliśmy na dni tematyczne:
poniedziałek - literki, czyli więcej pisania, gramatyka, układanie zdań z rozsypanek...
wtorek - eksperymenty :-)
środa - cyferki, czyli wszystko to co moglibyśmy nazwać matematyką,
czwartek - komputer - w praktyce i w teorii,
piątek - przyroda i wiadomości o naszej Ojczyźnie
sobota - majsterkowanie z Tatą i braćmi,
niedziela - więcej dbamy o rozwój duchowy :-)
Zajęcia w domu zajmują nam około dwóch godzin dziennie. Ten konkretny czas to nie wszystko. Uczymy się wszędzie: w lesie poznajemy rośliny i zwierzęta, w samochodzie uczymy się alfabetu albo Stasio czyta mi "Rogasia z doliny Roztoki" by umilić jazdę... W ciągu dnia wysyła Tacie maile do pracy i w ten sposób poznaje klawiaturę, układa zdania i obsługuje komputer. Staramy się wykorzystywać każdą chwilę, by czegoś się nauczyć. To jest piękne!
Poza tym Staszek chodzi dwa razy w tygodniu na język angielski i raz na szachy, które są jego pasją (obok prehistorii i konstruowania różnych ciekawych urządzeń).
W innym poście opiszę jak wyglądają nasze dni tematyczne.
Tydzień podzieliliśmy na dni tematyczne:
poniedziałek - literki, czyli więcej pisania, gramatyka, układanie zdań z rozsypanek...
wtorek - eksperymenty :-)
środa - cyferki, czyli wszystko to co moglibyśmy nazwać matematyką,
czwartek - komputer - w praktyce i w teorii,
piątek - przyroda i wiadomości o naszej Ojczyźnie
sobota - majsterkowanie z Tatą i braćmi,
niedziela - więcej dbamy o rozwój duchowy :-)
Zajęcia w domu zajmują nam około dwóch godzin dziennie. Ten konkretny czas to nie wszystko. Uczymy się wszędzie: w lesie poznajemy rośliny i zwierzęta, w samochodzie uczymy się alfabetu albo Stasio czyta mi "Rogasia z doliny Roztoki" by umilić jazdę... W ciągu dnia wysyła Tacie maile do pracy i w ten sposób poznaje klawiaturę, układa zdania i obsługuje komputer. Staramy się wykorzystywać każdą chwilę, by czegoś się nauczyć. To jest piękne!
Poza tym Staszek chodzi dwa razy w tygodniu na język angielski i raz na szachy, które są jego pasją (obok prehistorii i konstruowania różnych ciekawych urządzeń).
W innym poście opiszę jak wyglądają nasze dni tematyczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz