W naszej domowej biblioteczce natknęliśmy się na bardzo ciekawą książeczkę. Wieczorami chłopcy z nieskrywanym przejęciem wsłuchują się w historię pierwotnego człowieka, który uczył się korzystać z darów przyrody, robić narzędzia by móc polować i bronić się przed drapieżcami...
Następnego dnia przypominamy sobie o czym Tata czytał i Staszek opisuje wszystko w kronice.
Oto co zanotował:
tytuł: "W pierwotnej puszczy"
autor: Wanda Wasilewska
ilustrator: Franciszek Parecki
bohater: człowiek pierwotny
miejsce akcji: puszcza
1. Człowiek pierwotny obraził się na rzekę i poszedł na pustynię. Spotkał strusia i wielbłąda. Skrzypiał mu piasek w zębach. Nie wytrzymał tego i poszedł na skały. Tam spotkał orła. Człowiekowi było zimno i brakowało mu pożywienia. Zszedł więc do puszczy i zawarł przymierze z rzeką.
2. Człowiek pierwotny spotkał kobietę, która została jego żoną. Słyszeli odgłosy dzikich koni, hieny i niedźwiedzia. Schronili się na drzewie. Człowiek znalazł krzemienie i robił z nich narzędzia: dzidy, maczugi i topory. Dzięki polowaniom mieli pożywienie i skóry do
To były tylko dwa rozdziały. Przed nami opowieści o ogniu, jaskini, łuczywie, glinie, ziemi, pieśni, psie, krowie i innych zwierzętach. Będzie też o drugim człowieku, z którym nasz pierwotny człowiek zawarł przymierze. :-)
Szczególnie cieszy mnie zapał Stasia do opisywania tego co dzieje się w pierwotnej puszczy. Ciężko go skłonić do pisania z uśmiechem na twarzy, a tym razem udało się. :-) Chętnie też rysuje i opowiada.
1 komentarz:
Szkoda, że nie masz dziecka w wieku mojej Agatki. Twoje wpisy są takie fajne i takie praktyczne.
pozdrawia serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego z okazji dnia Edukacji (domowej :))
Halina
Prześlij komentarz